• Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Historia" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Stosunki Międzynarodowe" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Archeologia" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Media i Cywilizacja" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Studia nad Wojną i Wojskowością" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

Leszek Miller w IHiSM - 23.III.2009

23 marca bieżącego roku Instytut  Historii i Stosunków Międzynarodowych miał przyjemność gościć byłego premiera RP Leszka Millera. Przyjazd takiej postaci, która na zawsze już zaznaczyła swoją obecność w podręcznikach historii jest niewątpliwie wyjątkowym wyróżnieniem. Tytuł wystąpienia brzmiał „Okoliczności wstąpienia Polski do Unii Europejskiej”, jednak problemy jakie były poruszane wychodziły po za ramy określone w temacie.

Spotkanie poprowadził wicedyrektor Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Radosław Skrycki, zaś słowo wstępne wygłosił dyrektor Instytutu prof. Adam Makowski.

            W po brzegi wypełnionej sali  Leszek Miller rozpoczął swój wywód od korzeni integracji europejskiej. Przypomniał słuchaczom co leżało u podstaw zbliżenia się państw zachodnich, której konsekwencją było utworzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Tym fundamentem, który sprawił, że integracja była możliwa było okrucieństwo drugiej wojny światowej. Wśród ówczesnych elit europejskich pojawił się problem jak w przyszłości zapobiec podobnemu kataklizmowi. Takim panaceum miała być właśnie integracja europejska. Leszek Miller zwrócił uwagę, że my – studenci cieszymy się przywilejem późnego urodzenia, jesteśmy pokoleniem, które jest wolne od strachu wojny, a co więcej dzięki integracji europejskiej nasz kontynent mógł i może się cieszyć pokojem.

            Dalsza część wypowiedzi premiera dotyczyła przyszłości wspólnoty ze szczególnym uwzględnieniem procesu rozszerzania się Unii Europejskiej. Leszek Miller wbrew powszechnemu stanowisku nie tylko lewicy polskiej, ale również europejskiej, uważa, że proces rozszerzania się UE należy uznać za zakończony. Warto zwrócić uwagę, że stanowisko Millera wobec Ankary się zmieniło. Trzeba przypomnieć jego wypowiedź z 7 kwietnia 2003 roku podczas wspólnej wizyty z Grzegorzem Kołodko w Turcji: „Tak jak Turcja popiera polskie członkowstwo w NATO, tak Polska popiera członkostwo Turcji w Unii Europejskiej” (źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów). Powodem, dla którego dalsze rozszerzenie Wspólnoty nie jest możliwe jest brak poważnych kandydatur. Miller podkreślał, że większość obywateli Ukrainy ciąży ku integracji nie z zachodem ale ze Związkiem Białorusi i Rosji. Turcja z kolei jest państwem, gdzie fundamentalizm muzułmański nie wygasł, a jest „przecież śmiertelnym zagrożeniem dla cywilizacji zachodu” – zaznaczył Miller. Ponadto Premier stwierdził, że do Wspólnoty nie można przyjąć państwa, dla którego wolność słowa nie jest fundamentem ustrojowym, powołał się przy tym na sprawę karykatury Mahometa w Jyllands-Posten oraz na aktualne perturbacje międzynarodowe – Ankara zagroziła, że zablokuje wybór Rasmussena na Sekretarza Generalnego NATO, ponieważ, gdy pełnił urząd premiera Danii nie zezwolił na ocenzurowanie niezależnej prasy twierdząc, że dla niego: „naczelną zasadą jest wolność prasy”. Co więcej trzeba podkreślić, a czego zabrakło w wypowiedzi Millera, że stabilność Turcji pod względem politycznym jest wielce wątpliwa, wystarczy przypomnieć sprawę rozbicia organizacji Ergenekon ze stycznia bieżącego roku, która szykowała przewrót polityczny, a przede wszystkim na powiązania zamachowców ze strukturami władzy państwowej – częścią spiskowców okazali się funkcjonariusze żandarmerii wojskowej. Państwa bałkańskie zaś nadal nie rozliczyły się ze zbrodni popełnionych podczas Jugosłowiańskiej wojny domowej 1991-1995. Co więcej, ukrywają zbrodniarzy wojennych nie chcąc wydać ich przed oblicza Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.

            Leszek Miller zgodził się na odpowiedzenie na pytania słuchaczy, które padały dość obficie ze strony publiczności, jednak z powodu ograniczenia czasowego publiczność była zdecydowanie nienasycona. Pytania niejednokrotnie wybiegały po za ramy określone w temacie wystąpienia. Miller odpowiadał na pytanie dotyczące stosunku do koncepcji dwóch prędkości, zagrożenia jedności Europy przez kryzys finansowy, jak również o powody dla których Sikorski nie ma szans na fotel Sekretarza Generalnego NATO. Co uderzało w pytaniach studentów to w moim odczuciu, problemy z werbalizacją swoich myśli, zbyt rozwlekłe pytania sprawiały, że często były one mało zrozumiałe.

            Mankamentem tego spotkania, były problemy techniczne. Szczególnie nagłośnienie było na tyle słabe, że osoby znajdujące się z tyłu sali musiały wytężać słuch. Trzeba również napisać, że na przyszłość przy wizytach osób takiej rangi jak Leszek Miller warto zatroszczyć się o większą salę. Jednak w ogólnym rozrachunku spotkanie trzeba uznać za udane.

 

 Marcin Kulesza (KNMHUS)

 

***

Dnia 23 marca 2009 r. Uniwersytet Szczeciński gościł Leszka Millera, Prezesa Rady Ministrów w latach 2001 – 2004. Były premier prowadził wykład na temat Okoliczności wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Jest to tematyka szczególnie bliska premierowi, gdyż za jego kadencji Polska wstąpiła do Unii Europejskiej (1 maja 2004).

Premier Leszek Miller rozpoczął swoją wypowiedź od podkreślenia postępu cywilizacyjnego, jaki zrobiła Polska na przestrzeni wieków. Uwypuklił wydarzenia historyczne mające niebagatelny wpływ na rozwój naszego kraju. Pierwszym z tych faktów dziejowych był chrzest Polski (966), następnie unia lubelska (1569), ostatnim było wstąpienie Polski do Unii Europejskiej (2004). Premier zaznaczył, że u podstaw europejskich tendencji zjednoczeniowych leży wspólna w znacznej części historia i kultura narodów zamieszkujących ten kontynent. Polska w sensie geograficznym i kulturowym stanowiła część Europy, jednak w kwestiach mentalnych i gospodarczych była odrębna. Uświadomił, jakie trudności miał nasz kraj przy wstąpieniu do Unii, szczególnie podkreślił wsparcie udzielone przez Gerharda Shrödera, ówczesnego kanclerza Niemiec. Przedstawił nastroje panujące w polityce i społeczeństwie przed przyjęciem członkowstwa w Unii Europejskiej. Mimo wcześniejszych obaw, dzisiaj prawie 80 % Polaków (wg premiera) postrzega Unię pozytywnie. Premier starał się podsumować pięcioletnią przynależność Polski do UE wymieniając korzyści gospodarcze, kulturalne i mentalne. Uważa, że politycy muszą zrozumieć, na czym polega współpraca między państwami Unii, gdyż wielu z nich przedkłada dobro własnego państwa nad interesy wspólnoty. W trakcie wykładu premier odbiegł od tematu i zajął się kwestiami spornymi dotyczącymi rozszerzania się granic Unii Europejskiej. Humorystycznie zakończył wystąpienie ciekawostką, dotyczącą przesunięcia daty wstąpienia Polski do UE z 1 stycznia na 1 maja, mówiąc o kwestiach finansowych.

Wystąpienie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem, co znalazło wyraz w mnogiej liczbie słuchaczy. Po wykładzie odbyła się krótka dyskusja, jak się okazało zbyt krótka na ilość zadawanych przez gości pytań. Niestety nie obyło się bez zbędnych kontrowersji. Pytania nie zostaną przytoczone, gdyż ich treść, w większości, nie była związana z tematyką wykładu. Osobiście uważam, że Uniwersytet Szczeciński nie wykazał się profesjonalną organizacją spotkania z taką osobistością, jaką jest premier Leszek Miller. Przede wszystkim sala nie była dostosowana do formy wystąpienia oraz zabrakło miejsc siedzących dla słuchaczy, co dla wielu mogło być niekomfortowe. Jednakże wykład można uznać za zajmujący i wzbogacający wiedzę słuchaczy o fakty, których nie znajdzie się w podręczniku.

 

Żaneta Flisak (KN Archiwistów)

Wszystkie fot. Mirosław Kozłowski (KN Archiwistów)