• Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Historia" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Stosunki Międzynarodowe" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Archeologia" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Media i Cywilizacja" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Studia nad Wojną i Wojskowością" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

Projekcja filmu "Człowiek z kamerą" - 6.XI.2008

 

Z inicjatywy Koła Naukowego Młodych Historyków dnia 6 listopada br. w sali imienia prof. M. Bugmarta odbyła się projekcja filmu Dziga Wiertowa  „Człowiek z kamerą”.

Spotkanie poprowadzili dr Eryk Krasucki oraz Marcin Ł. Makowski student IV roku historii, którzy w swoim krótkim wystąpieniu należycie wprowadzili nas w klimat odpowiadający tematyce poruszanej w filmie.

            Dziga Wiertow, a właściwie Denis Arkadiewicz Kaufmann, pochodził z Białostockiej rodziny żydowskiej, gdzie początkowo kształcił się w konserwatorium. Następnie udał się do Moskwy i Petersburga na studia medycznie. Ostatecznie jednak związał się na stałe z kinem i  na potrzeby swojej twórczości przyjął pseudonim.

„Człowiek z kamerą” to obraz Związku Radzieckiego z lat 20 minionego stulecia. Dynamiczna kompozycja jednak niezwykle uwspółcześnia ten obraz, nasuwa skojarzenia z współczesnymi klipami muzycznymi. Setki perspektyw, doskonały montaż i wielki żywioł. Najprościej to film o wielkich możliwościach sztuki filmowej lat 20. w połączeniu z nowoczesną ścieżką dźwiękową w wykonaniu Cinematic Orchestra.

Akcja rozgrywa się w Moskwie, która jest nowoczesną Metropolią, zmechanizowaną, wręcz żywą – pełną energii. Jej mieszkańcy są głównymi „bohaterami” tego „portretu”, którzy grają samych siebie, wplecionych w życie miasta od wschodu do zachodu słońca.

Film wywarł na widzach ogromne wrażenie, ponieważ pokazywał Związek Radziecki jakiego nikt nie znał. Gdyby nie napisy w języku rosyjskim to można by pomyśleć, że oglądamy Amerykę znaną z filmów lat 20. XX wieku.

 

Monika Ogiewa, Marcin Kulesza