• Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Historia" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Stosunki Międzynarodowe" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Archeologia" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Media i Cywilizacja" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Studia nad Wojną i Wojskowością" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

Konferencja i Festiwal "Konstelacja Szczecin"-8-10.XI.2010

„Konstelacja Szczecin”

 

 

W dniach 8-10 listopada odbył się przegląd filmów gwiazd niemieckiego kina, urodzonych w Szczecinie -„Konstelacja Szczecin”. Prezentacja filmów skierowana była do wszystkich Szczecinian, pasjonatów kina oraz historyków. Retrospektywne spojrzenie na dokonania artystyczne aktorów takich jak: Dita Parlo, Hilde Weissner, Heinrich George, Hans-Heinrich von Twardowski, Hugo Döblin, Urlich Bettac było niezwykłą okazją poznania arcydzieł światowego kina i sentymentalną podróżą w głąb historii Szczecina. Pokazowi towarzyszyła konferencja historyczno-filmoznawcza „Konstelacja Szczecin. Szczecińscy aktorzy w kinie okresu międzywojennego.”, która odbyła się w dniach 8-9 listopada w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Szczecińskiego. Współorganizatorem konferencji było Archiwum Państwowe w Szczecinie.

 

Pierwszy dzień „Konstelacji Szczecin” rozpoczął się otwarciem w Sali Rady Wydziału konferencji poświęconej kinematografii niemieckiej, ze szczególnym uwzględnieniem roli szczecińskich aktorów oraz trudnej relacji pomiędzy sztuką a ideologią. Rozpoczęcie konferencji powierzono dr. Tomaszowi Ślepowrońskiemu, który powitał z kolei dyrektora Archiwum Państwowego dr. Jana Macholaka oraz pomysłodawców „Konstelacji Szczecin”: Joannę Kościelną oraz dr. Radosława Skryckiego. Po kilkuminutowym wstępie rozpoczęła się sesja naukowa.

 

Jako pierwszy na mównicę wszedł prof. dr hab. Włodzimierz Stępiński, który w swym 30-minutowym wystąpieniu oprowadził nas po zapomnianych zakątkach Berlina. Miasta, które dzięki innowacyjnym przedstawieniom, ciekawym premierom filmowym, tętniącemu życiu artystycznemu stało się europejskim ośrodkiem kultury i nauki. Nasza podróż skupiła się na centralnej części Berlina. Dodatkowa projekcja map oraz zdjęć pozwoliła na mentalną rekonstrukcje barwnego życia kulturalnego „złotych lat dwudziestych”. Kolejna prelegentka, dr Magdalena Saryusz-Wolska przedłożyła nam stan badań nad kinem niemieckim lat 1945-1949. Okres ten jest białą plamą na kartach historii niemieckiego kina, niesłusznie zapomniany wymaga analizy i szerokich badań, które są  w początkowej fazie rozwoju. Pani doktor jest jedną z niewielu, która zajmuje się wspomnianym okresem a dodatkowo niezwykle profesjonalnie formułuje swoje tezy. Gość z Uniwersytetu Łódzkiego dr hab. prof. UŁ Tomasz Kłys w swym referacie zajął się wizerunkiem sowietów w filmie niemieckim okresów: weimarskim i III Rzeszy. Na podstawie analizy filmów: „Doktor Mabuse”, „Szpiedzy”, „G.P.U.”, dowiedzieliśmy się że owszem filmy te miały wydźwięk antyrosyjski, ale hasła propagandowe były dyskretnie wplecione w ich akcję

 

Po krótkiej przerwie głos zabrał Michał Dondzik, także z UŁ, który przybliżył słuchaczom postać niemieckiego reżysera, autora narodowo-socjalistycznych filmów propagandowych Veita Harlana, autora prezentowanych projekcji: „Złote miasto”, „Immensee”, „Opfergang”. Prezentacja straciła dużo na wartości, gdyż sposób mówienia oraz postawa prelegenta wprowadzały nieład i „piknikową” atmosferę. Ostatnie wystąpienie dr. Macieja Szukały było szczegółową analizą filmu  Wolfganga Liebeneiera „Bismarck”. Jest to dzieło mitologizujące skomplikowaną historię Niemiec i postać samego Bismarcka, który staje się postacią nie historyczną a wręcz profetyczną. Po prezentacji wszystkich referatów moderator spotkania – dr Radosław Skrycki zachęcał do dyskusji, lecz prócz ciekawej konkluzji o atrakcyjności seksualnej Słowianek prof. Stępińskiego nikt, żeby nie napisać „by tradycji stało się zadość”, nie podjął się skomplikowanej sztuki prowadzenia dyskusji. O godzinie 18 w Kościele Ewangelicko-Augsburskim pod wezwaniem Św. Trójcy został wyświetlony film Fritza Langa „Metropolis”, któremu towarzyszyła muzyka organowa skomponowana i grana na żywo przez Filipa Presseisena.

 

Drugi dzień konferencji rozpoczął się za sprawą prof. dr hab. Włodzimierza Stępińskiego fragmentem piosenki z filmu „Błękitny anioł” śpiewanej przez Marlenę Dietrich. Tego dnia panel z referatami rozpoczął dr Wojciech Otto z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu referatem „Emil Jannings – studium geniuszu aktorskiego”. Na podstawie filmów: „Portier z hotelu Atlatnic”, „Faust”, „Błękitny anioł” prelegent zanalizował w sposób niezwykle barwny i ekspresyjny kreacje aktorskie Emila Janningsa. Dr Monika Talarczyk-Gubała  z Instytutu Polonistyki i Kulturoznawstwa US przybliżyła nam sylwetkę aktorki Dity Parlo. Posługując się filmem „Atalanta” rozpatrzyła na poziomie  psychoanalityczno-symbolicznym postać młodej Julietty. Współczesnymi interpretacjami filmów Roberta Wiena i formułowaną krytyką zajął się mgr Damian Romaniak (US). W interesującym wykładzie przedstawił cztery kierunki interpretacji filmu: „Gabinet doktora Caligari”. Ten pierwszy w historii film grozy powinien znaleźć się w filmotece każdego miłośnika kina. Z kolei Dr Uwe Schröder z Pommersches Landesmuseum w Greifswaldzie zaznajomił nas z okolicznościami powstania oraz produkcji niemieckiego filmu propagandowego czasów II wojny światowej „Kolberg”, który notabene jest rekonstrukcją obrony Kołobrzegu w 1807 roku widzianą i wykreowaną przez  ministra propagandy Josepha Goebbelsa.  

 

 Mgr Bartosz Morylewski reprezentujący portal miłośników dawnego Szczecina – Sedina.pl – w sposób odtwórczy zaprezentował biografię jednego z najważniejszych aktorów kina ekspresjonistycznego: Hansa-Heinricha von Twardowskiego. „Film jako instrument propagandy III Rzeszy” to temat kolejnego referatu, który wygłosił Wojciech Wichert wprowadził słuchaczy w problematykę filmu jako „funkcji propagandowej przyczyniającej się do organizacji zbiorowej świadomości Niemców wokół nazistowskiego światopoglądu”. Była to spójna relacja o organizacji i funkcjonowaniu niemieckiego przemysłu filmowego lat 1933-1945. Na zakończenie Marta Adranowska przedstawiła problematyczną sprawę tzw. dzieł osieroconych, które pozbawione właścicieli autorskich praw majątkowych leżą zakurzone w archiwach i bibliotekach. Publikacja tych dzieł przyczyniłaby się znacznie do wzbogacenia naszej kultury i uratowania ich od zapomnienia. 

 

Przyszedł czas na podsumowanie, którego dokonał prof. W. Stępiński. Pełen głębokiego uznania dla współtwórców „Konstelacji Szczecin” wyraził swoją nadzieję na dalszą kontynuację polsko-niemieckiego dialogu, który w nowych warunkach politycznych, mentalnych jest dobrym początkiem do pozbywania się kompleksów po obu stronach granicy. Atrakcją drugiego dnia była wycieczka śladami szczecińskich aktorów przeprowadzona przez Bartosza Morylewskiego, projekcja filmów „Kolberg” oraz „Atalanta”(Multikino), które to zgromadziły wielu zainteresowanych niemieckim kinem.

 

Dnia trzeciego odbył się pokaz filmów: „Gabinet doktora Caligari”, „Berlin Alkesanderplatz” (Kino Obserwatorium), które również zaskarbiły sobie uwagę przybyłych gości.  

 

Podsumowując „Konstelacja Szczecin” była pierwszym tego typu festiwalem, który połączył dwa dotąd mało sobie znane środowiska: historyczne oraz filmoznawcze, którego tłem były polsko-niemieckie konfrontacje. Idea pozbawienia narosłego przez lata warunkowanego przez historię i narosłego stereotypami ciężaru spoczywającego na dwóch sąsiadujących ze sobą narodach ma właśnie tu, na lokalnej płaszczyźnie, swój symboliczny początek. Z racji prekursorskiej inicjatywy należy pogratulować organizatorom panu dr. Radosławowi Skryckiemu oraz przed wszystkim młodej pasjonatce szczecińskiej historii Joannie Kościelnej. Festiwal przyciągnął wielu miłośników kina, którzy z ochotą uczestniczyli w przeglądzie filmów, lecz, niestety, sama konferencja ograniczyła się drugiego dnia do niewielu osób poza prelegentami. Dlatego zachęcam wszystkich studentów do aktywnego udziału w wydarzeniach IHiSM a nie tylko w obowiązkowych zajęciach dydaktycznych.

 

 

Katarzyna Warzecha