• Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Historia" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Stosunki Międzynarodowe" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Archeologia" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Media i Cywilizacja" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

  • Zobacz więcej

    Studia na kierunku "Studia nad Wojną i Wojskowością" w Instytucie Historii i Stosunków Międzynarodowych

Konferencja "Damnatio Memoriae"-20 X 2010

Damnatio memoriae w europejskiej kulturze politycznej – dzień pierwszy.

 

„Świat jest twardy zarówno w tym,

co pamięta, jak w tym, co zapomina”

            20 października 2010 w siedzibie Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN rozpoczęła się konferencja naukowa „Damnatio memoriae w europejskiej kulturze politycznej”, zorganizowana przez Instytut Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie. Jak można było przeczytać w materiałach konferencyjnych „celem konferencji jest próba zastanowienia się nad procesem kształtowania pamięci historycznej na przestrzeni dziejów”.

            Konferencję rozpoczęły krótkie wystąpienia władz szczecińskiego IPN, IHiSM i US. Otwierający konferencję wyrazili zadowolenie ze współpracy szczecińskiego IPN z IHiSM przy organizowaniu konferencji, a także nadzieję, że ta współpraca przyczyni się do integracji środowiska naukowego w Szczecinie. Podziękowano komitetowi organizacyjnemu: Magdalenie Semczyszyn (IPN Szczecin), dr hab. Renacie Gałaj-Dempniak (IHiSM) oraz dr hab. Danucie Okoń (IHiSM), która była także pomysłodawczynią konferencji. Życzono także wszystkim owocnych obrad.

            Wykłady inauguracyjne wygłosili dr hab. Piotr Niwiński (Instytut Politologii UG), dr hab. Renata Gałaj-Dempniak oraz dr hab. Danuta Okoń.

Dr hab. Piotr Niwiński w swoim wystąpieniu przedstawił proces kształtowania się oficjalnej pamięci o żołnierzach podziemia niepodległościowego w PRL-u i III RP. Opisując okres po 1989 r. profesor narysował piękną laurkę IPN-owi, który odbudowuje pamięć o żołnierzach podziemia niepodległościowego i buduje im pomniki. Jednocześnie „przejechał” się po Gazecie Wyborczej, która niejednokrotnie zadawała pytania o niejednoznaczności w ocenie tychże żołnierzy.

Pani dr hab. Renata Gałaj-Dempniak, swoje wystąpienie poświęciła na przedstawienie próby zatuszowania ogromu porażki wojsk polskich w bitwie (czy raczej ucieczce) pod Piławcami 20-23.09.1648 z wojskami kozackimi. Pani profesor przedstawiła przyczyny rozbicia wojsk polskich przez oddziały Bohdana Chmielnickiego i Islama III Gereja. Następnie przedstawione zostały próby zatuszowania na kolejnych sejmach porażki przez Kanclerza Wielkiego Koronnego Jerzego Ossolińskiego i jego stronników, odpowiedzialnych za porażkę, co zaowocowało brakiem odzwierciedlenia porażki piławieckiej w literaturze.

W ostatnim wykładzie wprowadzającym dr hab. Danuta Okoń przedstawiła przykłady skazywania na niepamięć w Cesarstwie Rzymskim w epoce Sewerów (193-235). Pani profesor przedstawiła (na konkretnych przykładach) mechanizm skazywania na niepamięć przez senat oraz stronę techniczną wykonywania tych wyroków na cesarzach, uzurpatorach i opozycyjnych senatorach.

Po przerwie swoje wykłady wygłosili dr Maciej Maciejowski (IPN O. Szczecin), dr Krzysztof Królczyk (UAM) i dr hab. Jarosław Syrnyk (IPN O. Wrocław).

Dr Maciejowski miał wygłosić referat pod pt. „Kształtowanie rzymskiej pamięci zbiorowej i przykłady damnatio memoriae w okresie wczesnej i średniej republiki”, jednak ze względu na niezmieszczenie się w czasie przykłady damnatio memoriae całkowicie pominął (i odesłał do publikacji pokonferencyjnej). Skupił się dr Maciejowski na kształtowaniu pamięci zbiorowej poprzez zabudowę Forum Romanum oraz pochody triumfalne i kondukty żałobne. W mojej skromnej ocenie dr Maciejowski zasłużył na wyróżnienie za najnudniejszy środowy referat.

Kolejny z prelegentów, dr Królczyk zasłużył w mojej ocenie na wyróżnienie zgoła odmienne. Po nudnym referacie dr. Maciejowskiego zostałem zaskoczony ciekawym (i niewymienionym w materiałach konferencyjnych) referatem dr. Królczyka, który korespondował z wystąpieniem profesor Okoń, nt. deifikacji i potępienia pamięci kolejnych cesarzy w okresie Sewerów. Dr Królczyk skupił się szczególnie na polityce Septymiusza Sewera w stosunku do swoich poprzedników, których w zależności do aktualnych potrzeb propagandowych poddawał ubóstwieniu lub skazaniu na niepamięć. Referat wygłoszony bardzo przystępnie, został nawet okraszony żartem (doktor z Poznania porównał Phyros do poznańskiej pyry).

Ostatnim prelegentem w sesji wprowadzającej był przedstawiciel wrocławskiego IPN, dr hab. Jarosław Syrnyk. Referat na temat mitologizacji przeszłości w stosunkach polsko-ukraińskich w XX wieku, w którym prelegent „dołożył do pieca” ukazując brak chęci do obiektywnego ukazania stosunków polsko-ukraińskich oraz stosowanie klisz narodowych w publikacjach tak polskich jak i ukraińskich, stał się zaczynem żywiołowej dyskusji kończącej sesję. Ważną kwestią poruszoną w dyskusji była relacja pomiędzy pamięcią a historią jako nauką. Wg prof. Kwiatkowskiego historyk powinien stać w opozycji do pamięci. Tymczasem historycy IPN pielęgnują pamięć a nie działają naukowo. Po tych słowach dyskutanci podzielili się na dwa obozy (prof. Kwiatkowski, dr hab. Syrnyk vs. prof. Zawadzki., prof. Briks, dr Stefaniak) i nijak nie dali się przekonać do racji oponentów, tak że moderujący dyskusją prof. Gaziński musiał tonować nastroje.

            Po krótkiej przerwie i burzliwych dyskusjach w kuluarach pierwszy dzień konferencji zakończył bardzo ciekawy wykład dr. doc. Iwana Ostaszczuka Współczesny stan polskiej architektury na Ukrainie Zachodniej” okraszony dużą ilością zdjęć.

            Podsumowując pierwszy dzień konferencji, należy wyrazić radość z realizacji pomysłu pani profesor Okoń zorganizowania konferencji, na której mogli się spotkać historycy badający czasem bardzo odległe epoki. Referaty dotyczące spraw współczesnych najbardziej zapalały do dyskusji (co zrozumiałe) i to nawet starożytników i mediewistów. Jednak nasuwają się także wnioski krytyczne. Z punktu widzenia zwykłego słuchacza (studenta) – nie specjalisty w danej dziedzinie, chciałoby się wysłuchiwać współgrającej całości a nie połowy referatu w 15 minut a potem pobieżnego streszczania reszty, gdyż czas się kończy. Od prelegentów na takim poziomie można wymagać przedstawienia najważniejszych myśli w czasie przez organizatorów określonym, bo czyż tego samego nie wymaga się już od maturzystów? A niemieszczenie się w ramach czasowych jest na konferencjach naukowych permanentne. Na zakończenie chciałbym wyrazić swój postulat/życzenie, który nasunął mi się podczas słuchania wypowiedzi prof. Kwiatkowskiego i późniejszej dyskusji o pamięci, historii i IPN, a mianowicie aby Instytut Pamięci Narodowej był bardziej instytutem historii (jako nauki) niż pamięci, która jak pokazał pierwszy dzień obrad bywa zawodna.

 

Andrzej Dydymski